poniedziałek, 10 marca 2014

STOKROTKA

Miał  być spokojny, miły weekend. Mąż w delegacji ja z dzieciakami... Miały być zabawy, wspólne oglądanie bajek, czytanie książek a wieczorem chwila tylko dla mnie. W końcu miały dojść do skutku odkładane z dnia na dzień zabiegi pielęgnacyjne jakaś książka czy film, ale nic takiego nie miało miejsca bo  ty życie zawsze musisz mieć swoje plany... eh Zaczęło się już od piątku gdy trafiłam z młodym na wieczorny dyżur z zadrapaną przez psa gałką oczną :/ szybkie oględziny krople i wizyta na okulistyce w dniu następnym. Okulista podtrzymał leczenie - oko się goi. W nocy z soboty na niedzielę pobudka ucho mnie boli :( w sensie, że młodego... Niedzielny relaks umknął jak mgnienie oka cały dzień przytulanie na zmianę z marudzeniem, pocieszanie i znowu przytulanie. I poniedziałek przyszedł słoneczny kolejną wizytę u lekarza przyniósł, ale nie tylko młody jak gdyby nic się przez weekend nie wydarzyło pełny humoru, apetytu energii do rozrabiania. Kończąc ten dzień zostawiam Was ze słonecznymi zdjęciami i z nadzieją spoglądam na lepsze jutro :)








Żakiet oversize - Sisters Point
Sweterek - Bershka
Jeansy - Cherokee
Torba - Atmosphere
Zamotka - Allegro

26 komentarzy:

  1. No to nie zazdroszczę. Mam nadzieję, że w tej chwili jest już lepiej. Zestaw wprowadził radosny nastrój , no i jeszcze ta stokrotka... Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zapeszając już lepiej :) Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Oj współczuję:*, małemu rzecz jasna, zdrówka życzę!! :* a poza tym swietnie wygladasz, cudna torba!!

    OdpowiedzUsuń
  3. uuu to współczuję ale tak to czasami bywa że z naszych planów nic nie wychodzi ;)
    zestaw fajny i duży plus za żakiet ;)


    http://caaaudiaaac.blogspot.com/ - Zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się ma dzieci to często z planów nic nie wychodzi no ale trzeba się do tego przyzwyczaić ;) Dzięki za komentarz :) pozdrawiam

      Usuń
  4. Planowanie u mnie wygląda podobnie :) Fajna stylizacja .Torebka nawet bardzo mi się podoba .:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nic nowego, ja już się nie nastawiam, ze to co zaplanuje w 100% dochodzi do skutku :)
    uwielbiam biały kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czasem lepiej się nie nastawiać i później jak coś wyjdzie to się miło rozczarować ;) pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Współczucia na prawdę, następny weekend już musi się udać, a synek szybko niech wraca do zdrowia :) W Ty wyglądasz świetnie, super zestaw, stylowy i przede wszystkim nie przekombinowany :) Super, delikatne kolorki, a takie uwielbiam :) Gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za ciepły komentarz i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Jest takie przysłowie: Jak chcesz rozśmieszyć pana Boga, to opowiedz mu o swoich planach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam nadzieję, że z młodym już dobrze
    wiosenne zdjęcia cudne, Ty i to niebo; wiosna, Pani, wiosna, hi,hi

    OdpowiedzUsuń
  9. tak to czasem bywa, samo życie. Stylizacja bardzo ładna, fajny płaszcz, torba, no i ta zamotka po raz kolejny mnie uwiodła :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety życie często weryfikuje nasze plany. Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Torebka jest genialna:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tak, zycie potrafi pokrzyzowac plany - zwlaszcza jak sie ma dzieci..;) Zdrowka zycze!!!
    Piekna ta marynara:) Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  13. No właśnie, najlepiej to coś zaplanować.... można być pewnym, że nie wyjdzie :)))))
    Ty wyglądasz świetnie - żakiet i botki super wyglądają z tymi jeansami!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietnie wygladasz!!!! Podoba mi sie!<3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ślicznie wyglądasz i mam taka sama torebkę ;) zapraszam do siebie patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  16. No ja Cię, mam identyczną torbę tzn, nawet dwie bo jeszcze w czerwonym kolorze. Uwielbiam je. "-)) Ogromnie podobają mi się te kolorowe sznurkowe ( chyba) naszyjniki:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trochę po czasie ale szczerze współczuję... Chore dziecko w domu do chory cały dom...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...