niedziela, 29 listopada 2015

JAK RADZIĆ SOBIE Z DEPRESJĄ?

W ostatnim poście wspomniałam Wam, że tym razem napiszę dlaczego tak długo nie udzielałam się w blogosferze. Nie jest to łatwe i dość intymne, ale spróbuję. Cóż w tym roku szybciej niż zwykle dopadła mnie jesienno-zimowa depresja  :( Nie pytając o zgodę okradła mnie z energii i chęci do jakiegokolwiek działania. Nawet nie wiem kiedy łóżko stało się moim najlepszym przyjacielem i jedynym azylem. Kolejne pomysły na posty lądowały w szufladzie i mimo, że strasznie mnie to wkurzało ciężko mi było przełamać ten stan. Aktualnie staram się porządkować swoje sprawy i chandrze mówię dość tego! Mam nadzieję, że najbliższy czas przyniesie rozwiązanie najbardziej stresującym mnie sytuacjom i wrócę na dawne tory funkcjonowania. Zastanawiam się jak Wy radzicie sobie z chandrą (przypuszczam, że osób, które ta przypadłość dopada jest więcej)? Dla mnie chwilowe ukojenie daje czekolada :))) Ale tak naprawdę najważniejsze są dla mnie rozmowy z bliskimi i poczucie zrozumienia. Tylko jak tu przekonać głowę, że to się kiedyś skończy i będzie dobrze? Cóż wierzę w Sekret więc ciągle to sobie powtarzam a drobne sukcesy dają światełko w tunelu :) 



9 komentarzy:

  1. Tak naprawdę, prawdziwą depresję trzeba leczyć farmakologicznie, bez lekarza się nie obędzie. Taki chwilowy spadek energii każdy przechodzi a listopad słynie z tego. Życzę, żebyś o niej szybko zapomniała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Mam nadzieję, że stan który mnie dopadł to jedynie chwilowy spadek formy i obędzie się bez lekarza... Pozdrawiam Cię ciepło :)

      Usuń
  2. Asiu kochana, nigdy bym nie podejrzewała Cie o depresję. Tak jak pisze Dorotka, to pewnie tylko jesienna chandra. Ona na szczęście mija. Depresja to choroba, chandra, to stan. Chandra mija, depresje trzeba leczyc... Wiem coś o tym... Jakbys chciała pogadac, jestem :)
    Buziaczki :):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwierz mi, że jako osoba chorująca na depresję, będąca pod opieką psychologa i na lekach nie lubię nadużywania tego słowa. To okropna choroba, która odbiera radość życia, choroba, w której człowiek czuje się oderwany od rzeczywistości, zobojętniały i bez energii. Choroba nie porównywalna z innymi doświadczeniami i bardzo ciężka do wyleczenia. Więc zwykła chandra przeminie i nie baw się w psychologa

    OdpowiedzUsuń
  4. Na jesienną chandrę najlepsze są spotkania towarzyskie z ludźmi których lubisz, a jeszcze lepsze zakupy choćby w ciucholandzie. Jak upolujesz coś fajnego za grosze humor Ci się poprawi

    OdpowiedzUsuń
  5. Depresja to nic innego jak wmawianie sobie czegoś. Ja nie mam czasu na zamartwianie się i choroby i dlatego nie choruję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To spadek formy, a nie depresja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Będzie dobrze... Zaraz dzień przestanie sie skracać i będzie dużo łatwiej... Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...