poniedziałek, 25 listopada 2013

PIERWSZY ŚNIEG :( BRRR...

Wczorajszy bardzo ponury dzień nie mógł przynieść nic dobrego... Dzisiaj wprawdzie świeci słoneczko, ale strasznie wieje no i rano było biało. Teraz już troszkę stopniał pierwszy śnieg, ale mimo to nie jestem zachwycona, że zima postanowiła się już pojawić :( Nie lubię zimy zwłaszcza z uwagi na jazdę samochodem to po pierwsze a po drugie to ubieranie na cebulkę... O ile jeszcze dla mnie nie jest to zbytnio kłopotliwe to gdy przychodzi wybrać się gdzieś z dzieciakami to zaczyna się koszmar :( No bo jak to zrobić, żeby sprawnie się ogarnąć jak jedno nie chce a drugie chciałoby, ale jeszcze nie bardzo sobie radzi?? Cóż musimy opanować sztukę szybkiego ubierania tak żeby nie ugotować się zanim wyjdziemy z domu :) Trzeba w końcu jakoś tą zimę przetrwać :) Macie jakieś sposoby na szybkie ubieranie maluchów przy tylko dwóch rękach do dyspozycji?? Piszcie koniecznie :)

Zestaw wczorajszy to spodnie/legginsy bawełniane z pasem oko skóry plus ulubiony ażurowy sweter. Póki jeszcze nie zasypało nas na maxa noszę sneakersy na koturnie tym razem nabite ćwiekami :) Nie mogło oczywiście zabraknąć akcentów kolorystycznych jest więc gruby szal w kolorowe pasy i bordowa torebka w stylu shopper bag :) Ciekawi mnie czy przypadł Wam ten zestaw do gustu i czy coś byście w nim zmieniły/li??

pozdrawiam ciepło











Sweter, kurtka/płaszcz - Atmosphere
Spodnie/legginsy - Amisu, New Yorker
Buty, torebka - Allegro   
Szalik - Sisters Point

21 komentarzy:

  1. U mnie też sypnęło, ja się niespecjalnie cieszę, ale mój Kuba już zaliczył pierwszą zabawę na śniegu, jemu zimno nie straszne ;)
    Co do szybkiego ubieranie maluchów to niestety nie mam jakiegoś dobrego sposobu, trzeba chyba poczekać, aż zacznie ubierać się sam. ;D Ja już mam pod tym względem w miarę dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie na szczęście śnieg jeszcze ominął...i dobrze, wcale za nim nie tęsknię:)
    Pozdrawiam Asiu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście do mnie śnieg jeszcze nie zawitał.. Też nie lubię tego ubierania na cebulkę ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie na szczęście jeszcze nie am śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje dziecko idąc do szkoły nie skorzystało z okazji podwiezienia autem przez tatusia, bo chciało "przejść się zimą":):) Czasy, kiedy był mały i trzeba było wyjść z nim na świat zimową porą wspominam jako koszmar i na samą myśl oblewaja mnie poty, takie jak wtedy, gdy sama już naubierana, jeszcze musiałam jego ogarnąć. Do tego wózek, torby, klatka schodowa - masakra!
    Szalik masz swietny!

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie na razie śniegu brak...i dobrze :D, świetny szal i buty!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam dobrze ten bol szykowania sie do wyjscia zima, z dwojka maluchow… Z czasem doszlam do wprawy. Najwazniejsze bylo przygotowanie trzech oddzielnych kupki ubran, dla mlodziezy i dla mnie (w zasadzie od przyslowiowych majtek, az po rekawiczki), tak zeby w trakcie ubierania sie nie szukac ciuchow po domu. Reszta jakos juz szla, lepiej lub gorzej;))
    Szaliczek fajniutki masz, cieply i kolorowy.
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny szal, genialne spodnisze i buty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super zestaw :) Ja na zimę ogrzewam się tego typu bluzami http://loveitshop.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie dzisiaj padał 1 śnieg, ale i tak nic z niego nie zostało :) super szalik :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ładnie :)
    u mnie też tak zimno :(
    najbardziej rozwało mnie kiedy wychodziłam z młodszym rodzeństwem na sanki no i ubieranie: rajtuzy, spodnie, bluzy, na to wszystko kombinezon, czapka, zawiązany szalik, ubrane buty- a dzieciak przed wyjściem na dwór albo zaraz za drzwiami mówi, że musi siku :D i rozbieraj go znowu, a potem znowu ubierz :D

    OdpowiedzUsuń
  12. kolorowo i wygodnie
    fajny casualowy zestaw ;)
    jestem na TAK

    OdpowiedzUsuń
  13. podoba mi się ta stylizacja
    też nie lubię takiej pogody, tęsknię za słoneczkiem

    OdpowiedzUsuń
  14. Super masz szaliczek :)
    Dziecko, które ubierzesz pierwsze wystaw za drzwi i dopiero zabierz się za drugie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak rano wstałam to u mnie za oknem był właśnie śnieg ;)
    Fantastyczny kolorowy szal!

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam sneakersy i swoję eksploatuje na maksa... Gdyby były nieprzemakalne, nosiłabym je całą zimę... Twoje Asiu są świetne. Całośc sieszy moje oczy :-) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie jeszcze nie sypał śnieg;) podobają mi się snakersy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szalik fajnie rozbudził całość:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...